Nasze życia spoglądając w historię naszych przeżyć.. Strona: 1

Nasze życia spoglądając w historię naszych przeżyć. Dodano: 2010-10-07 20:57

Witam!

Chciałem Was zapytać, jakbyście usiedli na spokojnie i spojrzeli w historię całego swojego życia (oprócz dobrych imprez, jak się zapomniało to jest to wybaczone) to czy uśmiechacie się, czy też jesteście trochę smutni? Czy jesteście zadowoleni z tego co osiągnęliście, z postępu pracy nad waszym charakterem oraz jego wpływu na otoczenie i vice versa?

Może ja zacznę, by lepiej szło...Ekhem.

Ja raczej spoglądam na wszystko z uśmiechem, pewnie, było wiele zuych sytuacji, ludzi, jednakże odkąd jestem na studiach i mieszkam sam z daleka od rodzinnego miasta czuję ogromny komfort i poczyniłem sporo zmian nad własnym jestestwem, lepiej siebie poznałem. Poza tym, w dużym mieście spotkałem od groma interesujących ludzi, z którymi rozmowy były jak żywy ogień, trwające nawet po kilka godzin. Patrząc na ten obraz z dumą mogę powiedzieć, że teraz może być tylko lepiej:).



Nasze życia spoglądając w historię naszych przeżyć. Dodano: 2010-10-07 22:12

Cytat:
Chciałem Was zapytać, jakbyście usiedli na spokojnie i spojrzeli w historię całego swojego życia (oprócz dobrych imprez, jak się zapomniało to jest to wybaczone) to czy uśmiechacie się, czy też jesteście trochę smutni? Czy jesteście zadowoleni z tego co osiągnęliście, z postępu pracy nad waszym charakterem oraz jego wpływu na otoczenie i vice versa?


Hmmmm... Ja niestety się nie uśmiecham, jestem smutny i to nie trochę. Okres młodzieńczy zmarnowałem i dalej marnuje. Nie zaznałem jeszcze jakoś dobrych imprez, wogóle imprez ani życia rozrywkowego. Nic nie osiągnąłem, nic nie mam czym mógłbym się pochwalić. Mam ciągle jednak nadzieje że będzie lepiej, bo mam dopiero, a może aż 21 lat. Niestety nie mam żadnych miłych wspomnień. W moim życiu była i jest nuda i monotonność. Każdy dzień jest taki sam. Jednak ciągle mam nadzieję że coś się poprawi i wtedy będę mógł się uśmiechnąć :)


"Lepiej być władcą w Piekle niż sługą w niebiosach"


Dodano: 2010-10-07 22:27

To w takim razie, theSerpent, dobry przyjacielu odszukaj jakąś chociażby tutaj na DarkPlanet jakąś imprezę w Warszawie i raz spróbuj pójść:). Gwarantuję, że to nie będzie dla Ciebie zmarnowany czas i będziesz miał dobre wspomnienia. Zawsze jest czas i dobrze by było byś go wykorzystał jak najszybciej:).



Dodano: 2010-10-08 00:04 Zmieniono: 2010-10-08 00:09

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Hmm... Jak to bywa w życiu, zapewne każdy z nas ma te dobre i złe chwile, wspomnienia nie zawsze chcą opuścić człowieka.Wciąż wracają... Dobre i te złe dość często spędzają sen z powiek, uczy nas to podejmowania rozsądnych decyzji, dokonujemy analizy , realizujemy przeróżne działania, aby w życiu było jak najlepiej, bezpieczniej w trudnych losowych sytuacjach. Nie będę pisała tu o moich złych, dość bolesnych przeżyciach, ale dzięki nimi zrozumiałam, jak osoba , nieśmiała , bezradna , potrafi stać się silniejszym, odważniejszym i pewnym siebie człowiekiem. Bez wątpienia może dawać przykład innym ludziom, którym nagle świat się zawala i jedyne co przychodzi do głowy to bezsilność, bezradność i mieć poczucie braku chęci sensu istnienia.


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2010-10-08 15:31

Ceiphied napisał(a):
Nie będę pisała tu o moich złych, dość bolesnych przeżyciach, ale dzięki nimi zrozumiałam, jak osoba , nieśmiała , bezradna , potrafi stać się silniejszym, odważniejszym i pewnym siebie człowiekiem. Bez wątpienia może dawać przykład innym ludziom, którym nagle świat się zawala i jedyne co przychodzi do głowy to bezsilność, bezradność i mieć poczucie braku chęci sensu istnienia.


Mądre słowa. Każdy bezradny człowiek może stać się silnym, tylko musi "sprzeciwić się" tym złym wspomnieniom, uczyć się na nich i odrzucić to co powodowało ból.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło